Cadence

Hej!

Dziś mam dla Was alterowany organizer. Oj tak, wakacje to najlepszy czas na organizację i uporządkowanie przestrzeni. Jako sroczka, która ponad wszystko uwielbia blask, jestem zachwycona! Przekonacie się – jest go mnóstwo!!! Tak, tak, krzyczę! Zarówno z radości, jak i z niedowierzania, jak to się stało, że dopiero kilka dni temu poznałam produkty marki Cadence?

Od kilku dni bawię się nimi, dopieszczam projekty i testuje.

To jak? Gotowi? Zaczynamy!

Każdą powierzchnię, z którą pracuję zabezpieczam gessem. Dzięki temu zabiegowi media zdecydowanie lepiej się rozprowadzają. Oczywiście, zamiast gessa możecie użyć primera. W moim przypadku zwyciężyła ciekawość i postawiłam na primer, dlaczego? Nigdy nie pracowałam z takim produktem i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Okazało się, że to podkład malarski i nie widzę znacznej różnicy pomiędzy gessem a primerem.

 

Na filmie możecie zobaczyć  primer Cadence. Dodam, że  dobrze się rozprowadza pędzlem, szpatułką czy gąbeczką. Można rozwodnić go wodą – nie bąbelkuje pod jej wpływem.

Jako maniak tekstury, nie mogłam pominąć pasty strukturalnej. Daje mocny i wyrazisty efekt. Aplikowanie jej to czysta przyjemność. Co bardzo ważne, szybko schnie i nie bąbelkuje. Takie samo wrażenia odniosłam pracując z pastą efekt betonu od Cadence. Różnica pomiędzy nimi jest tylko taka, że pasta efekt betonu wygląda identycznie jak beton i jest drobno ziarnista.

W moim projekcie postawiłam na kolory: złoty, czerwony i turkusowy.

Dwa pierwsze kolory bardzo metaliczne dzięki farbom Metaliczna Dora Gold i Pink Sorbet. To produkty najwyższej jakości! Jeszcze nie spotkałam tak pięknej metalowej farbki. Idealnie kryje już przy pierwszej aplikacji zarówno na jasnym, jak i ciemnym tle.

Miłym zaskoczeniem są mgiełki, które są tuszami w sprayu. Dobrze kryjące, permanentne, nie zatykają atomizerów.  W swoim projekcie użyłam koloru LIGHT BLUE.

Lubię przedmiotom dawać wielofunkcyjność. Więc….. odkryłam farbę magnetyczną!
To dopiero odkrycie! Piękna głęboka, matowa czerń. Rozprowadza się świetnie. Magnes się trzyma. Tutaj nałożyłam jej 3 warstwy.
Już widzę nowe projekty z nią w roli głównej.

Ponieważ mój projekt wyszedł bardzo złoty, pozwoliłam sobie na przetarcie go gessem. Produkt ten zdecydowanie pozwala ujednolicić projekt. Czasem nawet ratuje go. Więc moja rada dla mediujących: gesso trzeba mieć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *